Miłość to raptem słowo. Słowo z kina, z książki, z kolorowego pisma. Tak wielu ludzi wierzy, że wystarczy je wypowiedzieć i już będzie dobrze, bo ono uleczy, uratuje, oczyści. A to tylko słowo. Łatwo je wypowiedzieć, równie łatwo unieważnić. Ale spróbuj je przekształcić w prawdziwe, trwałe uczucie, zmień je w ściany domu, który stać będzie latami, niczym nie zagrożony i da ci szczęście, bezpieczeństwo, poczucie sensu i radości z każdej spędzonej wspólnie chwili. To jest trudne, a często niemożliwe. Nie wielu to umie. Naucz się tego.
Dała upust łzą. Przejechała opuszkami palców po grubej szybie okna pokrytej kroplami deszczu. Chłopak schował głowę w kolanach. Płakał-Tak Diego Verdas jeden z dwóch najsilniejszych mężczyzn w rodzinie Verdas płakał. Jednak każdy ma swój słaby punkt. Do pokoju wpadł zdyszany Leon. Najpierw podszedł do siostry i przytulił ją mocno, a następnie poklepał bruneta po plecach. Usiadł na starej sofie, która pod jego ciężarem zaskrzypiała na co szatyn skrzywił się znacząco. Sam nie był w najciekawszej sytuacji. Zabrano mu najważniejszą rzecz w życiu-Miłość. Tak rodzice chcą wydać go za mąż, a przecież nie może to być Francesca. Państwo Verdas mieli jedną zasadę- Ich dzieci muszą wyjść za zamożnych ludzi z wykształceniem. No bo kim była urocza włoszka, która skradła serce szmaragdowookiego? Zwykłą dziewczyną z miasteczka. Nie mógł z nią być chociaż chciał. Ludmiła zeskoczyła z parapetu i rzucając w stronę braci głośne Wszystko będzie dobrze wyszła z budynku. Jej rodzice byli bez serca. Chcą być bogaci więc zabrali jej Federico, Leonowi Francesce, a Diegowi Lare. Jednak dziewczyna nie zamierzała się poddać. Ruszyła w stronę swojego domu obmyślając już plan.........
Prolog cudowny perełko ♥♡♥♡
OdpowiedzUsuńZazdroszczę ci talentu pisania ;)
Mam nadzieję, że zdobędziesz więcej czytelniczek, bo narazie to co widzę jestem pierwszą osobą która komentuje.
Ponieważ niechce, żebyś skończyła z bloggerowaniem jak zresztą mówiłaś :(
Głupi ojciec chce tylko, żeby byli z bogatymi osobami, ale napewno coś wymyślą :D
Jakie parringi stworzyłaś! *.*
Fedemila jak zawsze 4ever :P
Czekam na szybki next ^_^
U mnie nowy rozdział na blogu leonetta-that-is-what-we-love.blogspot.com
Więc czekam na twój nowy rozdział na tym blogu i na twój komentarz xD
Besos :*
Pozdrawiam i życzę weny,
Gabi♥
Super, czekam na next ^^
OdpowiedzUsuńWOW!!!!
OdpowiedzUsuńGenialny prolog <3333
Wielka trójka rodzeństwem :D ^^^^ <3333
Nie będą komentować zachowania rodziców, bo tego nijak nie da się skomentować -.-
Jakie parringi <3333
Fedemila <3
Leócesca<3
Dielara<3
NO! Jak Ludmila obmyśla plan to na pewno się uda :D
Czekam z niecierpliwością na rozdzialik <3333
Besos<33
W końcu jestem. Kolejne dzieło do czytania <3
OdpowiedzUsuńJak miło, a już dzisiaj traciłam nadzieję, że będzie co poczytać. Nawet nie wiesz jak mnie ucieszyłaś zapraszając tutaj.
Historia naprawdę godna uwagi. Fajna trójeczka rodzeństwa, łączy się w bólu, naprawdę są cudowni...
Wierzę, że przełamią wszystkie przeszkody i dojdą do szczęścia. Czekam na ich dalsze losy i też na poznanie nowych wątków innych bohaterów. Mój kochany Diego będzie <3 W sumie już jest, ale chcę poznać go bliżej.
To czekam na pierwszy rozdział. :*
Pozdrawiam i życzę weny <3
Super <3 ^^
OdpowiedzUsuńNiewiem co jeszcze napisac :)
Caluje :*
Ludmila ... <3
Cześć,
OdpowiedzUsuńzapraszałaś to jestem. Nawet nie wiesz jak cholernie się cieszę, że wstawiłaś tu moje trzy ukochane pary! Leonesca, Diegara, Fedemiła- niebo!
Co by tu powiedzieć?
Rozpiszę się kochanie może przy jedyneczce, co?
xoxo
Stevie.